Kilka wskazówek, które pomogą ci dobrze się czuć we własnej skórze

Czy ten rozdział dał ci do myślenia? Oczywiście nie staniesz natychmiast przed lustrem i nie powiesz: Mam dealne ciało. Wcale nie o to chodzi. Chodzi o to, abyś zaakceptowała swoje ciało takim, jakie jest. Zawsze jewne partie twego ciała będziesz lubiła bardziej, inne rochę mniej, jeszcze innych wcale nie będziesz lubiła. Z pewnością nie doda ci pewności siebie obowiązujący ideał piękna lansowany w czasopismach; szczupła, wysoka, długowłosa, o zgrabnych piersiach, długich nogach, wąskiej pupie. Zapomnij o tym. Zapomnij także o chłopcach, którzy zwracają uwagę tylko na wygląd. Nie wszystkim podobają się długowłose blondynki z niebieskimi oczami. Jest wystarczająco wielu chłopców, którzy stoją po drugiej stronie. I ci właśnie widzą i czują, kiedy ty sama dobrze się czujesz we własnej skórze. Czy już do końca poddałaś się samokrytyce? Wobec tego stań każdego dnia na kwadrans przed lustrem, pokaż język i powiedz sobie prosto w twarz: „Jestem brzydka!”. Ma to swój sens. Pewnego razu twoja podświadomość podniesie bunt i ona pokażę ci język mówiąc: „Kłamiesz”. Wtedy świat będzie znów w porządku. Każdego dnia mów „tak” sobie i swojemu ciału: „Tak, lubię swoją twarz. Tak, lubię swoje piersi. Tak, lubię swój brzuch”.
Każdego dnia mów „nie” określonym wzorcom: „Nie, nie pozwolę zakłócić własnego spokoju perfekcyjnym modelem ciała. Nie, nie chcę ugiąć się przed opinią, że wszyscy chłopcy zwracają uwagę tylko na wygląd”. Przypomnij sobie sytuacje, kiedy czułaś się szczególnie ładna. Na przykład, kiedy wróciłaś od fryzjera. Lub kiedy miałaś na sobie określony podkoszulek lub bluzkę. Potraktuj te pozytywne wspomnienia jako „deskę ratunku” w okresach, kiedy jesteś niepewna albo znowu wydaje ci się, że jesteś brzydka. Przypomnij sobie, kiedy i gdzie twoje ciało przeszywało przyjemne mrowienie. Na przykład, kiedy przyjaciel gładził twoje piersi albo kiedy dotykałaś się w wannie. Twoje ciało nie może być aż tak brzydkie skoro przynosi takie miłe doznania, czyż nie?
Nie myl zadufania z brakiem obawy. Także pewni siebie ludzie mają wątpliwości, ale akceptują swoje wady. Czy jesteś surowa wobec siebie? Skonfrontuj własną ocenę z tym, co mówią o tobie inni. Możesz otwarcie poprosić mamę, tatę, przyjaciółkę: „Powiedz mi coś miłego. Jak ci się podobają moje nogi, mój biust, moja pupa?”. Powinnaś wierzyć w to, co mówią inni. Twoje ciało jest najwspanialszą rzeczą, jaką posiadasz. Kiedy pielęgnujesz swoje ciało, wówczas to, co w tobie drzemie, okazuje się sensacją. Twoje ciało przekazuje ci przyjemne uczucia. To jest o wiele ważniejsze aniżeli idealny wygląd.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *